UE długo będzie płakać po odejściu Wielkiej Brytanii

Aktualności

Unia Europejska długo będzie płakać po odejściu Wielkiej Brytanii. Wspólnota traci politycznie i wizerunkowo na arenie międzynarodowej. Sądzę, że Brytyjczycy doskonale sobie poradzą i pokażą, że można bardzo dobrze żyć poza UE  mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” prof. Mirosław Piotrowski, prezes „Ruchu Prawdziwa Europa  Europa Christi”.

O północy z piątku na sobotę Wielka Brytania oficjalnie opuści Unię Europejską. Brexit będzie pierwszym przypadkiem wystąpienia państwa członkowskiego ze Wspólnoty. W efekcie UE straci prawie 5,5 proc. swojej powierzchni, niemal 13 proc. ludności i drugą co do wielkości gospodarkę, która wytwarza 15 proc. unijnego PKB.

– Unia Europejska długo będzie płakać po odejściu Wielkiej Brytanii. Po pierwsze, UE traci jednego z największych płatników, a po drugie  traci politycznie i wizerunkowo na arenie międzynarodowej. […] Sądzę, że Brytyjczycy doskonale sobie poradzą i pokażą, że można bardzo dobrze żyć poza UE – powiedział prof. Mirosław Piotrowski.

 Żaden z entuzjastów Unii Europejskiej do dziś nie dostrzega w brexicie nawet najmniejszej swojej winy. Czyli nie dostrzeżono, że wina leży po stronie decydentów unijnych. Nie wsłuchano się w argumenty, które artykułowali nie tylko zwolennicy brexitu, o tym, że jest to instytucja antydemokratyczna i groźna dla swoich obywateli – zauważył gość „Aktualności dnia”.

Prognozowano, że kiedy brexit wygra w referendum, które miało miejsce w 2016 roku, to Wielką Brytanię czeka kryzys. Tymczasem wspomnianego kryzysu w Zjednoczonym Królestwie od ponad trzech lat trudno się doszukać. Widać to choćby po funcie brytyjskim, którego pozycja umocniła się w ostatnim czasie, bezrobocie zanotowało spadek, a ceny domów poszły w dół.

– Jeżeli chodzi o hiobowe wieści dotyczące rzekomej zapaści brytyjskiej gospodarki, to w moim odczuciu jest to klasyczne odwracanie kota ogonem. Problemy czekają Unię Europejską i to od zaraz. Otóż UE straci finansowo, niebawem tych miliardów euro zabraknie. Nie będzie poważnego kraju, który swoim autorytetem podtrzymywał tę organizację. Za chwilę rozpocznie się także chaos instytucjonalny, chociażby w Parlamencie Europejskim, gdzie wybrano większą liczbę posłów niezgodną z Traktatem Lizbońskim, czyli złamano najważniejszy unijny dokument – podkreślił rozmówca Radia Maryja.

– Donald Tusk zamiast uderzyć się w pierś, bo to właśnie za jego kadencji doszło do opuszczenia UE przez Wielką Brytanię, to dołącza do takiego chórku ludzi, który żegna się, czuje potrzebę pewnej ekspresji w mediach społecznościowych.Takie wpisy na Wyspach Brytyjskich nie wzbudzają już zainteresowania. Nawet, kiedy Donald Tusk był szefem Rady Europejskiej, to jego głos wzbudzał zainteresowanie tylko wówczas, gdy np. obraził premier Theresę May i brytyjskie media nazywały go „protekcjonalnym pacanem” – dodał prezes „Ruchu Prawdziwa Europa – Europa Christi”.

Okres przejściowy po wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ma potrwać 11 miesięcy. Jeśli w tym czasie nie udałoby się podpisać nowej umowy handlowej między Unią a Zjednoczonym Królestwem, okres ten może zostać wydłużony o 12 lub 24 miesiące. Jeśli warunki nowej umowy handlowej zostałyby uzgodnione przed końcem tego wydłużenia, wtedy zostałoby ono skrócone.

W przypadku praw Polaków mieszkających na Wyspach nie zmienia się nic. Do końca roku muszą oni jednak uzyskać status osoby osiedlonej.

Całą rozmowę z udziałem prof. Mirosława Piotrowskiego można odsłuchać [tutaj].

Polub i udostępnij post na facebooku: